Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest środa, 14 listopada 2018, 11:20

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wiedźmin - rasistowska gra?
PostNapisane: niedziela, 14 czerwca 2015, 15:40 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34147
Lokalizacja: Warszawa
Wiecie co, proponuję, kończcie. Jak ktoś chce jeszcze coś dodać niech napisze, a potem zamkniemy ten wątek.
Szkoda czasu na takie dyskusje.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wiedźmin - rasistowska gra?
PostNapisane: poniedziałek, 15 czerwca 2015, 07:10 
Major General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 21 września 2010, 14:06
Posty: 3950
Lokalizacja: Warszawa
Neoberger napisał(a):
skoro ktoś miał doświadczenie z danymi wrażliwymi w dokumentach to znaczy, że takie jest prawo w Anglii, że można o to pytać,

Można, ale nie trzeba, jak stwierdziłeś na początku.
Tylko nie wiem, czemu w ogóle o tym mówimy, bo po pierwsze nie widzę związku z Wiedźminem, po drugie nie uważam, że są to dane, które należy podawać w CV. Nawet poszedłbym dalej i wyeliminował z procesu rekrutacyjnego imię i nazwisko oraz zdjęcie, bo elementy te są w większości przypadków nieistotne, a ułatwiają dyskryminację kandydatów (chyba żeby założyć, że w ramach wolności pracodawcy mogą nie przyjmować ludzi do pracy np. z powodu koloru skóry).

Nie widzę możliwości dalszego prowadzenia dyskusji, skoro Berger dyskutuje ze swoim wyobrażeniem na mój temat, a nie ze mną (bo ani nie chcę nikogo do niczego zmuszać - co piszę już drugi raz - ani nie mam wspaniałej wizji siebie), zaś jego argumenty są głównie natury ad personam (co powoduje, że mam go za chama - wbrew temu, co pisze, jego poglądy nie mają nic do tego).
Z propozycji spotkania rezygnuję, bo mam lepsze pomysły na spędzanie czasu, niż słuchanie o tym, że cierpię na "otępienie umysłowe" - a dotychczasowa dyskusja raczej nie wskazuje, bym miał usłyszeć coś innego.

_________________
"For when countries are in conflict, then we find the soldier's part
Is to clean up all the troubles that the politicians start."

The Node / Sturmovik Commander PL Zapraszam!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wiedźmin - rasistowska gra?
PostNapisane: poniedziałek, 15 czerwca 2015, 07:16 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34147
Lokalizacja: Warszawa
Zgodnie z zapowiedzią zamykam wątek.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wiedźmin - rasistowska gra?
PostNapisane: poniedziałek, 15 czerwca 2015, 07:53 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Spuścić was z oczu na dwa dni...Wieczorem wrzucę do śmietnika.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wiedźmin - rasistowska gra?
PostNapisane: sobota, 4 lipca 2015, 10:26 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Wpis ten dedykuję amerykańskiemu bólowi dupy spowodowanemu brakiem czarnoskórych bohaterów w Wiedźminie.

- Co cię sprowadza do naszej dzielni, czarny wilku? – spytał Johnny, szef szefów Wyzimy, błyskając złotymi pierścieniami i światłem odbitym w wielkich, przeciwsłonecznych okularach. Geralt rozsiadł się wygodnie na futrzanej kanapie, oparł nogi w arimaxach o kant stołu i leniwym gestem sięgnął po kurczaka z KFC.
- Szukam dupeczki, którą kiedyś znałem – odpowiedział delektując się panierką, bacząc, by sos nie poplamił koszulki Los Angeles Lakers – Tak kręciła tyłkiem… czarodziejka, pachniała zawsze szmalem i seksem. Dżenifer się nazywała.
Johnny pokiwał głową brzęcząc łańcuchami, co i tak było ledwie słyszalne w zalewie tłustego, ciężkiego beatu sączącego się z ustawionego pod ścianą boomboxa – No tak… kobiety… dla nich nawet największy gangsta traci głowę. Sam przez to przechodziłem – zawiesił głos – maaaaan…
Geralt w zamyśleniu wystukiwał palcami beat, który usłyszał w ostatnim kawałku Ya$kra, rapera z którym wozili się najbardziej wypasioną gablotą na północ od bramy powroźniczej. Starał się sobie przypomnieć, o co jeszcze miał spytać Johnny’ego, ale kodeina krążąca w żyłach i wspomnienie ostatniego melanżu powodowały, że czuł pustkę. Jak po Dżenifer.
- Słuchaj, czarny wilku, a ty ostatnio nie baunsowałeś z Trisshą?
- Z Trisshą to tylko seks był. Bo niby co więcej – roześmiał się Geralt i klepnął przechodzącą zerrikankę w soczysty, osłonięty tylko stringami tyłek.
- A Ciara? Co u niej?
- Nadal się gibie w teledyskach. Szkoliłem ją ja, szkolił ją Vesemir. Żadna suczka jej nie dorówna w składaniu rymów.
- Jesteś prawdziwym pimpem, czarny wilku.
Geralt nie odpowiedział tylko się uśmiechnął, a grill na jego zębach odbił stroboskopy klubu. Johnny podkręcił muzykę na boomboksie, gdy do sali weszła zerrikańska striptizerka i zaczęła się wić wokół rury na środku podestu. Dwie półnagie piękności wniosły kolejną porcję kurczaka a do kryształowego kielicha wlał się czysty szampan po 800 dolarów za butelkę. Johnny specjalnie z myślą o czarnym wilku, znanym na całą temerię wozidupą, gangsta i pimpem, zostawił metkę z ceną. Geralt widział, że bogato.
Medalion drży! Wysadzany diamentami złoty znak dolara na bluzie zaczął rzucać dyskotekowe światła i nadawać powolny bicik. Gliny z Nilfgaardu!
- Sprzedałeś mnie! Zdradziłeś ideały ulicy! – czarny wilk podniósł się, a przyzwyczajone do baunsowania ciało odruchowo zaczęło się gibać.
- Czarny wilku… - tym razem to Johnny się uśmiechnął – Za taki szmal sprzedałbym nawet własną matkę.
Do sali wpadli policjanci z pałami i pistoletami. Panienki piszczały a pomniejsi cwaniaczkowie padli na ziemię, bojąc się psów. Nilfgaard. Jarają nasze zioło i dupczą nasze kobiety. Nie z czarnym wilkiem te numery.
Medalion nadal drżał rzucając na ściany dyskretne światła klubu. No, Nilfgaardzkie psy, teraz zobaczycie jak się gibie prawdziwy Gangsta!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 50 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.