Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest środa, 20 września 2017, 13:11

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: piątek, 27 stycznia 2012, 00:04 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32496
Lokalizacja: Warszawa
To będzie miejsce dla funkyhermana, jeśli zdecyduje się do nas dołączyć i znajdzie czas. Niby dobrze z punktu widzenia testowania jak w piątek przetestujemy niepełny wariant (na 5 osób), bo w sobotę będzie grany 6-osobowy.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: piątek, 27 stycznia 2012, 10:37 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32496
Lokalizacja: Warszawa
Dziś (piątek) jesteśmy z autorem od 16-tej, ale poczekamy na wszystkich. Zaczniemy rozstawiać jak tylko się pojawimy i pewnie nam zejdzie do tego czasu aż wszyscy się zbiorą jakoś.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: piątek, 27 stycznia 2012, 23:40 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32496
Lokalizacja: Warszawa
Jesteśmy po pierwszym dniu testowych rozgrywek w klubie Agresor. Było ciekawie, ale chyba nie wykorzystaliśmy wszystkich możliwości tkwiących w grze. Grałem Hiszpanią i sporo sobie powalczyłem w Niderlandach z Holendrami. We wschodniej części Europy doszło natomiast z czasem do zawarcia paktu polsko-szwedzkiego przeciwko Cesarstwu i toczyły się intensywne działania wojenne, również z udziałem Turcji. Potem włączyła się w to jeszcze Moskwa. Kierujący Rzeczpospolitą Silver, początkowo znudzony, miał więc wkrótce pełne ręce roboty, walcząc z wrogami atakującymi to z tej, to z tamtej strony. Ja zaś prowadząc Hiszpanię musiałem się z czasem zmagać ze związanymi sojuszem Francją i Zjednoczonymi Prowincjami. Żeby było ciekawiej, udało mi się przekabacić na swoją stronę... Anglię. Grający Niderlandami Chmurnik miał co prawda co najmniej dwie możliwości zerwania tego paktu, ale po tym jak Anglia zniszczyła flotę holenderską w Europie, w zasadzie jej rola w zmaganiach na kontynencie była niewielka, więc wpływy hiszpańskie w niej pozostały. W pewnym momencie Hiszpanie szturmowali Paryż, by oblegać w nim broniącego się z pojedynczą jednostką Tureniusza, potem jednak musieli się szybko cofać pod Brukselę, którą fartem udało im się utrzymać, odpierając spod jej murów Holendrów. Trzeba wspomnieć, że w pewnym momencie walki toczyły się także pod Metzem.

Więcej wrażeń niedługo, po kolejnych rozgrywkach.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: sobota, 28 stycznia 2012, 22:01 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32496
Lokalizacja: Warszawa
Jesteśmy już po drugim dniu rozgrywek. Nadal liczę, że koledzy, którzy grali w piątek coś napiszą o swoich wrażeniach. Jeśli chodzi o sobotę, udało się zagrać dwa razy. W pierwszej rozgrywce, po 5 etapach, trochę ku zaskoczeniu wszystkich, chociaż może nie powinno to być zaskoczeniem, zwyciężyło Cesarstwo. Stało się to moim zdaniem po trochu wskutek słabej passy kierowanej przez Raubrittera Szwecji i jej zaangażowania, głównie w obleganie Kopenhagi, przez co nie zdołała w ogóle włączyć się do wojny w Rzeszy. Grałem tym razem Niderlandami, więc orientuję się lepiej co działo się w tej stronie świata. Tutaj szeroko zakrojone działania morskie i walki w Koloniach prowadzili Hiszpanie i Holendrzy. Mimo dużych sukcesów początkowych Hiszpanów, pod koniec (już po wybyciu kierującego nimi Profesa), Holendrzy postanowili postawić na piractwo i regularnie dwa razy złupili oba pola kluczowe Hiszpanów w koloniach dające karty, przez co zdarzyło się, że raz Hiszpania miała 2 karty, a za drugim razem 3 (po odzyskaniu ogarniętej buntem Barcelony). Tymczasem Rzeczpospolita walczyła ze swoimi tradycyjnymi wrogami, a Cesarscy, nieniepokojeni gromadzili się u granic Niderlandów, ostatecznie pomaszerowali jednak na Hamburg, który zdobyli i w ten sposób przypieczętowali swoje zwycięstwo w grze. Swoje w grze kilka razy zrobiła pogoda, która zatopiła raz większość elitarnej floty niderlandzkiej, płynącej by zrobić porządek z Hiszpanami w koloniach, ale i Hiszpanie ponieśli wtedy równe straty i dzięki temu sytuacja uległa znacznemu uproszczeniu. Znaczący był na pewno w tej rozgrywce przeciągający się stan pokoju w Niderlandach i między Francją a Hiszpanią.

Druga rozgrywka była zgoła inna, tutaj moje wspomnienia są bardzo świeże, więc korzystając z tego napiszę nieco więcej. Tym razem grałem Szwedami, którymi poprzednio tak męczył się Raubritter, i na nich też się skupię. Samuel (autor) grał Rzeczpospolitą i Niderlandami, Małgosia jego kuzynka - Hiszpanią, Lipa Cesarstwem, zaś Raubritter Francją. Tym razem siłą rzeczy moja uwaga skoncentrowana była w północno-wschodniej Europie. Szwedzi pierwsze co zrobili to za sprawą karty "Dyplomacja Oxenstierny" przeciągnęli na swoją stronę Protestantów i tym samym zyskali 3 klucze, w tym dwa dające karty. Żeby było jeszcze lepiej, Praga została silnie obsadzona - przez dwa oddziały weteranów, więc cesarscy jej nie szturmowali, zaś blokada nie powiodła im się, tak więc Protestanci utrzymali Pragę na koniec 1 etapu - dzięki temu, za pozyskane Pragę i Hamburg Szwedzi mieli w 2 etapie sumie 4 karty (nie wytrzymał natomiast blokady Heidelberg i słynna biblioteka wpadła w ręce Cesarskich). Swoje siły Szwedzi usadowili tymczasem w Inflantach pod Rygą, którą planowali zdobyć na Rzeczypospolitej. Po wystawieniu i wyszkoleniu odpowiedniej liczby wojsk Szwedzi ruszyli na Rygę, którą po oblężeniu zdobyli. Jednak polscy kaprzy nie próżnowali i tymczasem złupili to pole kluczowe pozbawiając Szwecję 1 karty (po tym jak ostatecznie padła Praga, Szwedzi mieli na kolejny etap w sumie 3 karty). W 3 etapie ruszył do ataku Koniecpolski, Szwedzi nieznacznie przegrali bitwę pod Rygą i musieli się cofnąć, zostawiając jeden oddział weteranów jako garnizon, a Polacy przystąpili do blokady miasta, które nie wytrzymało, kapitulując na koniec 3 etapu. Siły polskie były jednak mocno przerzedzone, wobec tego Szwedzi, ponownie się odbudowawszy znowu szybko uderzyli na Rygę oblegając w niej Koniecpolskiego z jednym oddziałem husarii. Tymczasem Polacy przeciągnęli na swoją stronę Danię i rozpoczęły się walki na morzu. Szczęśliwie Szwedzi do tego czasu zmustrowali już 2 jednostki kaprów i 3 floty regularne. Szybko okazało się, że Polacy w przymierzu z Duńczykami posiadają niemal równe siły morskie. Pierwsza inicjatywę podjęła jednak strona szwedzka, która skupiwszy siły stoczyła zwycięską bitwę morską z Polakami opodal Gdańska. Duńczycy nie wspomogli niestety sojusznika. Wreszcie na koniec etapu padła w końcu Ryga, wcześniej bez powodzenia szturmowana przez armię Gustawa Adolfa, i Koniecpolski dostał się do niewoli. Po drodze pojawiały się też ciekawe możliwości włączenia do wojny po stronie Szwedów Brandenburgii, ale Szwedom zazwyczaj brakowało jednej karty by dokończyć swoich działań i tak włączenie tego państwa do wojny nie doszło do skutku. Po 3 etapach Rzeczpospolita, mocno wyczerpana wojną, prawdopodobnie dążyłaby do zawarcia pokoju, z kolei Szwedzi także byli już coraz bardziej zainteresowani przerzuceniem armii na ziemie Cesarstwa i rozpoczęciem inwazji historyczną trasą ze Szczecina wzdłuż Odry na południe. Na koniec muszę też podkreślić bardzo duże znaczenie działań flot kaperskich. Można niewielkim kosztem tak namieszać przeciwnikowi łupiąc jego pola kluczowe dające karty, że potrafi to znacznie zmienić przebieg rozgrywki, co też miało miejsce na Bałtyku, a z czasem i w innych częściach Europy. W każdym razie, zupełnie inaczej niż to było w pierwszej rozgrywce, Szwecją, poza samym początkiem, udało się zagrać dynamicznie tylko trzeba było skierować swoją uwagę na Rzeczpospolitą i nie bać się zawiązać od razu sojuszu z Protestantami, wchodząc w wojnę z Cesarstwem.

W niedługim czasie powinna się pojawić na portalu obszerniejsza relacja ze zdjęciami (z soboty).

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: sobota, 28 stycznia 2012, 22:07 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5122
Lokalizacja: Warszawa
Oj, można namieszać piratami, można. Gdybym wiedział (i znał zasady dodatkowe dla piracenia w koloniach hiszpańskich) to obsadziłbym po prostu te pola swoją flotą.

Chętnie wezmę udział w jakiejś kolejnej rozgrywce, chętnie inną nacją.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: sobota, 28 stycznia 2012, 22:26 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32496
Lokalizacja: Warszawa
Jeszcze trzeba się móc obronić przed desantem. Sama obecność floty przed nim nie broni.

Bardzo ważne okazuje się wpływanie flotami do portów, zwłaszcza w koloniach, na koniec tury - wtedy prawdopodobieństwo poniesienia strat od sztormów i epidemii można zmniejszyć do zera, o ile będziemy trzymać po jednej flocie w porcie albo poruszamy w układzie 2 floty + coś jeszcze np. piechota morska albo piraci (do poniesienia ewentualnych strat).

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: sobota, 28 stycznia 2012, 22:45 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5122
Lokalizacja: Warszawa
Tak, ale ty mówisz o desancie a ja zrozumiałem w trakcie gry, że nie można "piracić" pola, na którym znajduje się flota. Czyli jakbym w portach miał floty musiałbyś je zdobyć, nie mógłbyś ich bezkarnie piracić.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: niedziela, 29 stycznia 2012, 00:26 
Général de Brigade

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:33
Posty: 2742
Lokalizacja: Warszawa
Grając testowo w piątek wylosowałem Rzeczpospolitą.
Na moim odcinku niewiele się działo.
Pierwszą turę zastałem nie będąc w wojnie z żadnym z mocarstw.
Co więcej, zawarłem ustne porozumienie ze Szwecją co do przyszłych posunięć a miało to być mianowicie wypowiedzenie wojny Cesarstwu.
W tej turze wojnę wypowiedziała mu Szwecja a ja niebawem w następnej turze.
Do wojny „zachęciła” nas ilość punktów zwycięstwa, które posiadało juz cesarstwo.
W tej pierwszej naszej turze przeprowadziłem akcję piractwa na Bałtyku zaczynając od okolic Szczecina a kończąc na posiadłościach duńskich, co potem niestety jednak nie opłaciło mi się wcale, bo nie wyszedł mi pod koniec tury rzut na pozyskanie dodatkowej karty dzięki tym akcją piractwa.
Dalsza część tury to wzmacnianie sił lądowych oraz wykorzystanie karty narodowej do próby zdobycia punktów zwycięstwa, ale niestety nieudanej i tylko 1 dodatkową kartę na kolejną turę w ten sposób udało mi się zdobyć.
Pod koniec tej tury Rzeczpospolita, jako jedyna zdobyła 1VP za pokój (inne mocarstwa były już w stanie wojny).

Następna tura to wypowiedzenie wojny cesarstwu (poświęcić na to trzeba było 1 kartę a tych u mnie nie było za wiele). Dzięki stanowi wojennemu zagrałem kartę pozwalająca na wejście w sojusz ze mną Danii (ale tez dodatkowo na ta okoliczność musiałem poświęcić kolejną kartę z ręki).
Ostatnia kartą aktywowałem jednostki duńskie by te zaczęły oblężenie jednej z twierdz zajętych wcześniej przez cesarskich. Dodatkowo wykonałem też atak silnym zgrupowaniem kawaleryjskim na trochę słabsze zgrupowanie wojsk cesarskich – niestety pechowo przegrałem a na dodatek mój cenny dowódca został ranny.
Turę zakończyłem znów bez kart na następną a kart z tytułu przejęcia Danii nie dostałem, bo wcześniej okolice stolicy Danii zostały spiracone przez mego niepisanego sojusznika - Szwecję.

W kolejnej turę również nie miałem większej ilości kart stad ograniczone działania do ataku mego silnego zgrupowania na cesarskich, którzy robili podchody na Turków i tym razem mała wygrana. Ale niewiele więcej mogłem zrobić i dodatkowo wywołane zostało wydarzenie buntu kozackiego i aktywacji Moskwy przez kartę zagraną przez Cesarstwo.
Na bunt nie mogłem nic począć, ale akurat ostatnia karta w moim ręku to było wydarzenia zaangażowania na wschodzie i neutralizacji Moskwy.

W czasie rozgrywki tylko z zazdrością patrzyłem na pełne kart ręce przeciwników. Rzeczpospolita mogła mieć tylko 1 kartę narodową i 2 dodatkowe. Okazało się, że pechowo z Danii nie udało mi się wyciągnąć dodatkowych kart.
Dodatkowo granice Rzeczpospolitej zagrożone zostały przez sąsiadów ze wschodu.
Tez nie miałem wystarczającej ilości piechoty do ewentualnych oblężeń a werbunek kozackiej piechoty mógłby być ryzykowny wobec wydarzenia powstania kozaków.
le to juz takie realia epoki.
Od dyplomacji wiadomo wiele zależy i gdybym nie miał pokoju ze Szwecja mogłoby być gorzej.
Chyba Rzeczpospolita ma najwięcej szans na otrzymanie większej ilości punktów zwycięstwa poprzez zachowanie pokoju i kolekcjonowanie za to punktów i dodatkowo zagrywanie jednej z kart narodowych na rzut kostką i liczenie, że pozyska się dzięki nim kolejne punkty.

Grając pierwszy raz gra wydała mi się mniej przejrzysta niż np. HIS, ale to tylko pierwsze wrażenie i nie oznacza ze gra jest od HISu gorsza a może wręcz przeciwne, bo jest bogatsza i dokładniejsza.
Stosunkowo długo się rozstawia.
Mało czytelne jest oznaczenie sojuszy danego mocarstwa z danym mniejszym państwem – wolałbym by na to był osobny tor lub miejsce na mapie a nie zdawać się na pamięć lub zerkać, co dany gracz ma na swym torze.
Np. kolory żetonów oznacznikowych Rzeczpospolitej i Holandii szczególnie przy słabszym oświetleniu bardzo podobne.
Nie poznałem wszystkich wydarzeń, ale bardzo mi się podobają, tylko czasem dużo tekstu na kartach, ale da się przetrawić.
Mam nadzieję, że nie będzie często rozgrywka trwać do połowy przewidzianych etapów jak ma to często miejsce w HISie z powodu osiągnięcia pewnego progu punktów zwycięstwa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: niedziela, 29 stycznia 2012, 13:00 
Starosta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 4 stycznia 2006, 23:39
Posty: 926
Lokalizacja: Szczecin
Sądząc po relacjach rozgrywka musi być całkiem emocjonująca. I domyślam się, że kluczową rolę odgrywają dylematy strategiczne spotykane w tego typu grach.
A napiszcie proszę ile trwały Wasze testowe rozgrywki. No i jak wygląda sprawa z dynamizmem, czy występuje efekt podobny do tego w HIS - znaczy się Here I Sleep ;) ?

_________________
Get the graal or die tryin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: niedziela, 29 stycznia 2012, 13:58 
Sergent
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 lipca 2006, 11:49
Posty: 130
Lokalizacja: Zgierz
Pierwszą grę (na 6 osób) skończyliśmy w około 5 godzin, wraz z rozstawieniem). W drugiej musiałem wyjść po 3 etapie, czyli prawie połowie. Dynamizm gry jest spory, zwłaszcza po usunięciu punktów zwycięstwa za pokój, ale to moim zdaniem zależy bardziej od graczy niż od samej gry.

_________________
Tylko głupcy uczą się na własnych błędach, mądrzy ludzie uczą się na cudzych.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: niedziela, 29 stycznia 2012, 15:19 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32496
Lokalizacja: Warszawa
Grohmann napisał(a):
No i jak wygląda sprawa z dynamizmem, czy występuje efekt podobny do tego w HIS - znaczy się Here I Sleep ;) ?

Dobre, dobre, tego nie znałem :)

Autor bardzo się stara, żeby rozgrywka się nie skomplikowała. Odrzucił już kilka moich różnych propozycji, które zmierzały w tym kierunku. Ja mam na ogół ciągoty, żeby trochę grę "rozwinąć". Tak, że myślę, pod tym względem byłbyś usatysfakcjonowany.

Moim zdaniem, gra szła na pewno nie wolniej niż w HIS, a może i minimalnie szybciej, ale trzeba brać poprawkę, że to były dla nas pierwsze rozgrywki, więc nie znaliśmy dobrze możliwości jakie daje gra, zasady też nie są kalką HISa, tak że np. nawet proste rzeczy się różnią, jak ruch, czy że nie można skupić za dużo wojsk na jednym polu i na koniec tury warto pomyśleć o ich rozdzieleniu, żeby nie ponieść strat od epidemii w interfazie (coś a la leża zimowe). Inna rzecz warta podkreślenia - państwa nie mają zbyt dużej ilości kart i raczej pojawiały się wraz z kolejnymi wersjami gry tendencje do zmniejszania ręki poszczególnych graczy, tak że i pod tym względem idzie szybciej, mimo dużej (6) liczby mocarstw.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: poniedziałek, 30 stycznia 2012, 14:07 
Major

Dołączył(a): środa, 23 listopada 2011, 00:27
Posty: 1194
Lokalizacja: Kraków
Chciałbym przede wszystkim podziękować wszystkim biorącym udział w rozgrywkach. Było to dla mnie bardzo ciekawe i bardzo pożyteczne doświadczenie - o wnioskach, jakie poprawki w grze wprowadzić, napiszę na drugim wątku. Myślę, że rzecz jest do powtórzenia, jako że do końca kwietnia mam raczej dużo wolnego czasu, i mogę się z grą wybrać do Łodzi/Warszawy/Przemyśla przynajmniej raz jeszcze. Wolałbym tylko zaczekać na zelżenie mrozów :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: poniedziałek, 30 stycznia 2012, 14:19 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 32496
Lokalizacja: Warszawa
Ja ze swojej strony również dziękuję, że zechciałeś się do nas wybrać, jak i wszystkim współgraczom, szczególnie spoza Warszawy (Lipa). Również jestem za powtórzeniem. U nas klub jest otwarty w dogodnych godzinach i praktycznie w każdy weekend można się umówić na całodniowe granie. Warto się ewentualnie wcześniej zaopatrzyć w jakieś wyżywienie, co by nie przymierać głodem - tym razem o tym nie pomyśleliśmy do końca. Jako że jesteśmy powiedziałbym centralnie położeni, sądzę, że najłatwiej będzie znaleźć 6 graczy (w praktyce jak wiesz pewnie nie jest to zwykle łatwe, bo w ostatniej chwili ktoś często wypada, z wszystkimi grami wieloosobowymi jest pod tym względem tak samo).

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: poniedziałek, 30 stycznia 2012, 16:30 
Major

Dołączył(a): środa, 23 listopada 2011, 00:27
Posty: 1194
Lokalizacja: Kraków
Dziękuję raz jeszcze za zaproszenie, a także za organizację spotkania. Myślę, że gdyby nie pewne czynniki natury prywatno-towarzyskiej, Warszawa byłaby miejscem oczywistym. Niestety, prędzej niż w połowie marca mój przyjazd nie nastąpi, ale może do tego czasu zrobi się trochę cieplej :) Ze swej strony zapraszam do Krakowa, jedną-dwie osoby mogę przenocować, dla większej liczby znaleźć przyzwoity hotelik w cenie 70 zł za nocleg.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Rozgrywki testowe w Warszawie 27-29 stycznia (Agresor)
PostNapisane: poniedziałek, 30 stycznia 2012, 18:37 
Appointé
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 21 września 2010, 19:19
Posty: 45
Lokalizacja: Warszawa
Ja również dziękuję za piątkową partię. Nie do przecenienia była również możliwość poznania Autora :)

Co do samej rozgrywki:
Wcześniej nie grałem w HISa, więc trudno mi z nim porównywać. Ogólnie grało mi się przyjemnie (Niderlandy). Nie czułem żadnych dłużyzn. Jako, że niestety Chmurnik jest flota nie potraf ;) nie wykorzystałem chwilowej przewagi w koloniach a potem ze zmiennym szczęściem walczyłem z Hiszpanami na kontynencie - w końcówce nawet mieszanymi stosami francusko-niderlandzkimi, ale do zdecydowanych rozstrzygnięć nie doszło. Wprawdzie rozpaczliwie i w sumie dość szczęśliwie obroniłem dzieło sztuki w Paryżu, ale niestety bohaterscy hiszpańscy obrońcy Brukseli również poradzili sobie z przeważającymi siłami koalicji fr-hol. Flotę wybili mi Anglicy (Raleena), ale i tak nie potrafiłem jej odpowiednio wykorzystać ;)

Reasumując b. przyjemnie mi się grało. Chyba jeszcze byłoby lepiej, gdyby instrukcja pozwoliła mi na przyzwoite opanowanie zasad działań morskich, ale może odpowiednio się nie wczytałem :) Dał się też odczuć brak gracza francuskiego. Po zawarciu przymierza z Francją dostałem wprawdzie (ledwie) jedną kartę więcej, lecz początkowo nie miałem nawet czym żabojadów bronić przed szalejącymi Hiszpanami;)

_________________
"Freedom's just another word for nothing left to lose" J.J.
--
a na półce ->


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 34 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.