Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest poniedziałek, 20 sierpnia 2018, 08:58

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 14 kwietnia 2006, 03:24 
Generaloberst
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 16:00
Posty: 4857
Lokalizacja: Wien
Mysle ze zajmuje to niemalo czasu oslabiajac na ten czas sily lotnicze. Uwazam ze sie mylisz. Otoz samoloty startujace z polnocnych lotnisk by pozniej docieraly/przechwytywaly samoloty niemieckie. Tak wiec jezeli np. taki mysliwiec angielski potrzebowal 20 minut by doleciec z "poludniowego" lotniska nad kanal i linie brzegowa, to np. z "polnocnego" lotniska by potrzebowal 40 minut. Oznacza to ze samoloty potrzebuja wiecej czasu by doleciec do rejonu dzialania (a czas kiedy RAF dowiaduje sie ze tam beda samoloty niemieckie pozostaje ten sam), z czego rezultuje ze kontrola/panowanie nad tym rejonem czy tez zwalczanie przeciwnika staje sie trudniejsze.

_________________
urodzony 13. grudnia 1981....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 kwietnia 2006, 09:04 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Ja zrobię tylko mały wstręt: otóż Bitwa o Anglię w ogóle nie miałaby miejsca, gdyby nie bzdurny ( z tym się zgadza każdy historyk wosjkowości) rozkaz Hitlera o zatrzymaniu nacierających jednostek niemieckich na przedpolach Dunkierki. Gdyby natarcie nie było zatrzymane, Wielka Brytania zostałaby wyłączona z wojny - po prostu nie byłaby w stanie obronić własnego terytorium bez armii...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 kwietnia 2006, 12:07 
Sergent
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 stycznia 2006, 19:20
Posty: 135
Lokalizacja: Prusy Królewskie
profes79 napisał(a):
Ja zrobię tylko mały wstręt: otóż Bitwa o Anglię w ogóle nie miałaby miejsca, gdyby nie bzdurny ( z tym się zgadza każdy historyk wosjkowości) rozkaz Hitlera o zatrzymaniu nacierających jednostek niemieckich na przedpolach Dunkierki. Gdyby natarcie nie było zatrzymane, Wielka Brytania zostałaby wyłączona z wojny - po prostu nie byłaby w stanie obronić własnego terytorium bez armii...


Zgniecenie Angoli pod Dunkierką nie zniszczyłoby jednak jej sił powietrznych.

Można w gruncie rzeczy długo gdybać nad całą tą 2-wojenną historią. Ja trochę odejdę od naszego tematu, a mianowicie chciałbym zauważyć,że gdyby Angole i żabojady twardo przeciwstawiły się próbie demilitaryzacji Nadrenii i innym tego typu wybrykom Niemców, to rząd Adolfa mógłby upaść i żadnej wojny Niemcy by nie wszczęły.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 kwietnia 2006, 15:35 
Generał Broni
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 23 marca 2006, 10:23
Posty: 5656
Lokalizacja: Bydgoszcz
Camillus napisał(a):
profes79 napisał(a):
Ja zrobię tylko mały wstręt: otóż Bitwa o Anglię w ogóle nie miałaby miejsca, gdyby nie bzdurny ( z tym się zgadza każdy historyk wosjkowości) rozkaz Hitlera o zatrzymaniu nacierających jednostek niemieckich na przedpolach Dunkierki. Gdyby natarcie nie było zatrzymane, Wielka Brytania zostałaby wyłączona z wojny - po prostu nie byłaby w stanie obronić własnego terytorium bez armii...


Zgniecenie Angoli pod Dunkierką nie zniszczyłoby jednak jej sił powietrznych.

Można w gruncie rzeczy długo gdybać nad całą tą 2-wojenną historią. Ja trochę odejdę od naszego tematu, a mianowicie chciałbym zauważyć,że gdyby Angole i żabojady twardo przeciwstawiły się próbie demilitaryzacji Nadrenii i innym tego typu wybrykom Niemców, to rząd Adolfa mógłby upaść i żadnej wojny Niemcy by nie wszczęły.


Idąc w tym kierunku można by poruszyć problem tzw. wojny prewencyjnej Marszałka Piłsudskiego. Jest to zagadnienie o tyle ciekawe, że nie do końca wiadomo czy taki plan był, czy też nie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 kwietnia 2006, 17:16 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Zgniecenie Angoli pod Dunkierką nie zniszczyłoby jednak jej sił powietrznych


Jaki efekt dla morale Wielkiej Brytanii miałaby utrata (wzięcie do niewoli) ponad 300 tysięcy żołnierzy wraz z całym sprzętem? Byłby to niesamowity cios w prestiż Anglii oraz impuls dla wielu krajów europejskich. Np. myślisz, że Grecja czy Jugosławia stawiłyby taki opór? POnadto myślę, że wtedy już na poważnie rozważony zostałby desant morski przez Kanał - Anglicy byliby tak wstrząśnięci rozmiarami klęski, że wydarzenia mogły się potoczyć bardzo różnie.
Ewakuowani żołnierze zresztą stanowili później część sił walczących w Afryce Północnej - ich brak także dałby się odczuć.

Podobny efekt na Dalekim Wschodzie wywarło zdobycie przez Japończyków niezdobytego Singapuru...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 kwietnia 2006, 19:17 
Sous-lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 19:24
Posty: 369
Lokalizacja: Pruszków
wracając do pierwotnego pytania

Alianci produkowali 10 razy więcej stali i to stanowi najlepszą odpowiedź na to pytanie.

Nec Hercules contra plures

i Herkules dupa kiedy ludzi kupa ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 25 kwietnia 2006, 19:59 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50
Posty: 3932
Prestiz Anglii nie raz ucierpial w epoce napoleonskiej, a mimo to walczyla, walczyla, az zwyciezyla.

300 tys. by padlo pod Dunkierka? Nikt z tych zolnierzy nie bral realnego udzialu w decydujacych bitwach - Bitwie o Wielka Brytanie (tzw.) i w Bitwie o Atlantyk (tzw.). Churchill byl zbyt zdeterminowany.

Zabrakloby w Afryce? Duzo by to nie zmienilo, Hitler by nie musial nic posylac do Afryki, a Wlosi daleko by i tak nie zaszli ze swoim super zaopatrzeniem.

No wlasnie, Singapur upadl i .... Brytyjczycy i tak bronili sie w Birmie/Indiach. Morale troche ucierpialo, a wojne i tak wygrali na Pacyfiku razem z Amerykanami.

Dodajac do tego co napisal Polo. Mieli wiecej ludzi, wiecej sprzetu, wiecej stali, wegla, ropy, ropy, ropy, ropy i jeszcze raz ropy! Czy Niemcy mogli wygrac. Oczywiscie, ze nie. Bylo to ekonomicznie po prostu nie mozliwe. Rozpoczeli wojne totalna, ktora mogla zakonczyc sie zniszczeniem tylko jednej ze stron. Na zaden pokoj ala Tylza 1807 nigdy nie bylo mowy i szans.

_________________
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 kwietnia 2006, 00:09 
Generaloberst
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 16:00
Posty: 4857
Lokalizacja: Wien
Dunkierka by byla przegrana bitwa i by to mialo wplyw na ladowa sile obronna Wlk. Brytanii, ale tez nie wiele wiecej. Jedyny wazny wplyw to to ze planujac operacje "Lew Morski" niektore punkty ktore by byly potrzebne by ja wykonac by byly latwiejsze do spelnienia, ale jak juz chyba nico napisal, nie mialo by to wply na tzw. "Bitwe o Anglie". Nico, zapominasz jednak chyba o tym ze w epoce napoleonskiej nie walczono na niebie, przez co porownanie tych dwoch przykladow chyba nie jest trafne.

Cytuj:
Mieli wiecej ludzi, wiecej sprzetu, wiecej stali, wegla, ropy, ropy, ropy, ropy i jeszcze raz ropy!


Jak wiele razy pisalem, Niemcy mogli wygrac wojne tylko w 1940 i pierwszej czesci 1941. Wtedy mieli tez wiecej ludzi, wiecej sprzetu, wiecej stali, wegla ropy, ropy ropy i jeszcze raz ropy. Dlatego :
Cytuj:
Czy Niemcy mogli wygrac

Tak, jednak tylko wygrywajac "Bitwe o Anglie".

_________________
urodzony 13. grudnia 1981....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 kwietnia 2006, 07:42 
General
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 25 kwietnia 2006, 08:30
Posty: 5656
Lokalizacja: Warszawa
Dlatego zapytowywuje - czy ludnosc Anglii mialaby taka wole walki po utracie praktycznie calosci armii? Pamietajmy, ze Anglia byla demokracja - a wiec mechanizmy demokrratyczne mialy ogromny wplyw na to, co sie dzieje. Gdyby Churchill nie mial poparcia w ludziach, nic by nie dalo jego slynne przemowienie. Ale jakos bardzo spieral sie nie bede.

A co do Dalekiego Wchodu - kiedy Brytykjczykom w koncu udalo sie zatrzymac pochod Japonczykow w Birmie? Jakos na przelomie 42/43, a wiec w okresie, kiedy Japonczycy juz generalnie zostali zepchnieci do obrony.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 kwietnia 2006, 08:24 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50
Posty: 3932
slowik napisał(a):
Jak wiele razy pisalem, Niemcy mogli wygrac wojne tylko w 1940 i pierwszej czesci 1941.


Te mity obalil Wiktor Suworow w trzech swoich ksiazkach.

profes79 napisał(a):
Dlatego zapytowywuje - czy ludnosc Anglii mialaby taka wole walki po utracie praktycznie calosci armii?


Londyn im plonal i wole mieli dalej walczyc.

_________________
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 kwietnia 2006, 08:36 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 33884
Lokalizacja: Warszawa
Cytuj:
Londyn im plonal i wole mieli dalej walczyc.

Ale to nie to samo co utrata armii, poza tym od początku nie bombardowali Londynu tylko lotniska, gdyby od początku bombardowali Londyn to co innego. To chyba nie jest więc przekonywujący argument :wink:

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 kwietnia 2006, 08:46 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50
Posty: 3932
Co bardziej rusza czlowieka? Informacja, ze Twoj armia zostala zniszczona, czy widok plonacego Twojego domy pod bombami Nimecow i martwa rodzina?

_________________
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 kwietnia 2006, 08:59 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 33884
Lokalizacja: Warszawa
To nie jest pytanie co ludzi rusza tylko co rząd bardziej rusza.

A ludzi rusza i jedno i drugie.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 kwietnia 2006, 09:07 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50
Posty: 3932
Raleen napisał(a):
To nie jest pytanie co ludzi rusza tylko co rząd bardziej rusza.

A ludzi rusza i jedno i drugie.


W takim wypadku tym bardziej. Churchill i jego ludzie byli gotow bic sie do konca. Dyktowac warunki Niemcy mogliby dopiero stojac w Londynie...

_________________
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 27 kwietnia 2006, 09:10 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 33884
Lokalizacja: Warszawa
Pod warunkiem, że Churchill byłby cały czas premierem.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 139 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 5, 6, 7, 8, 9, 10  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.