Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest sobota, 17 listopada 2018, 07:26

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 21 sierpnia 2008, 15:38 
Sergent
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 4 kwietnia 2008, 19:37
Posty: 117
Lokalizacja: Moskwa
Byc moze zadzialaly roznice jakie wystepowaly wiele lat wczesniej w Grecji - okrety Aten ze znakomitymi zalogami bazowaly na szybkosci i manewrze, nie obciazajac sie zolnierzami; podczas gdy nacje slabiej wyszkolone staraly sie raczej doprowadzac do zwarc i walki "ladowej" - wypisz wymaluj to, co robili Rzymianie gdy Kartagina miala zbytnia przewage w walce na morzu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 21 sierpnia 2008, 21:21 
Captain
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 30 stycznia 2006, 16:57
Posty: 1658
Lokalizacja: Warszawa
Kartagińczycy mogli je oczywiście przejąć, ale czy nie brakowało im obsady "piechoty morskiej"? Poza tym oni podobnie jak wczesniej Ateńczycy preferowali raczej taranowanie, łamanie wioseł, tudzież inne manewry (a nie chamski abordaż ;))

_________________
Moje gry
"Diplomats! The best diplomat I know is a fully activated phaser bank!" - Lt. Cmdr. Montgomery Scott
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 sierpnia 2008, 12:55 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34164
Lokalizacja: Warszawa
Właśnie apropos tego abordażu, tak jak piszecie Rzym miał silniejsze załogi, wzmocnione piechotą i flota nastawiona była na walkę metodą abordażu. Z tego co pisze Łoposzko, załogi kartagińskie były długo mniej liczne niż rzymskie - ok. 50 ludzi, do 120 u Rzymian, ale pisze też, że potem w trakcie I wojny punickiej się to zmieniało i Kartagińczycy także postanowili wzmocnić załogi swoich okrętów. Pytanie co działo się potem, podczas II wojny punickiej i w czasach późniejszych. Ktoś ma jakieś dane co do tego jak Kartagińczycy wzmacniali swoje załogi?

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 sierpnia 2008, 14:31 
Legatus Legionis
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 16:55
Posty: 2278
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Podczas 2WP problemem dla Kartaginy były właśnie załogi, w portach stało dużo pustych okrętów, tylko nie było za bardzo skąd brać ludzi na nie. Więc i spektakularnych starć morskich nie uraczyliśmy w tej wojnie.
A co do czasów późniejszych, poważniejsze zmagania wystąpiły chyba tylko podczas podczas wojny z Antiochem III, gdzie flotę Rzymu aktywnie wspierali sojusznicy min. Rodos.
Co do wojen z Macedonią czy Mitrydatesem to nie wiem :) jakaś flota występowała po obu stronach ale w niewielkich ilościach.

_________________
Legiony i ja mamy się dobrze.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 sierpnia 2008, 14:34 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34164
Lokalizacja: Warszawa
Ciekawe rzeczy piszesz z tymi pustymi okrętami Teuflu, wynikałoby z tego, że poziom floty kartagińskiej, czyli to w czym mieli przewagę nad Rzymem wyraźnie się pogorszył.

Macedonia walczyła jeszcze w międzyczasie z Rodos i jej sojusznikami.. ale po klęsce Filipa V w rywalizacji z Rzymem szans już nie miała, bo traktatem ograniczono jej flotę, a z kolei Filip przed decydującą konfrontacją zabrał się za jej rozbudowę, ale to było już trochę za późno.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 22 sierpnia 2008, 14:37 
Legatus Legionis
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 16:55
Posty: 2278
Lokalizacja: Stadt Thorn/Festung Posen
Nie wiem czy pogorszył, po prostu brakowało im załóg.

_________________
Legiony i ja mamy się dobrze.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: niedziela, 24 sierpnia 2008, 09:37 
Adjudant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 6 maja 2007, 12:42
Posty: 144
Lokalizacja: Poznań
Raleen napisał(a):
Ciekawe rzeczy piszesz z tymi pustymi okrętami Teuflu, wynikałoby z tego, że poziom floty kartagińskiej, czyli to w czym mieli przewagę nad Rzymem wyraźnie się pogorszył.
Nie no, z tego wynika, ze część okrętów była nieobsadzona ;) .
Poziom raczej się nie obniżył, natomiast liczebność jak najbardziej - w tej wojnie Rzym po prostu był w stanie utrzymac liczniejszą flotę.


Teufel napisał(a):
Co do wojen z Macedonią czy Mitrydatesem to nie wiem jakaś flota występowała po obu stronach ale w niewielkich ilościach.
Macedonią od 201 r praktycznie była pozbawiona floty w rezultacie klęski pod Chios, natomiast Mitrydates dysponował swoją silną flotą, ponadto wspomagali go piraci. Rzymianie mieli w czasie wojen z Macedonią i Antiochem dość silną flotę, wspomaganą dodatkowo przez okręty pergamońskie i rodyjskie. Natomiast w czasie wojen z Mitrydyatesem mieli flotę nieliczną - cóż, zemściło się m.in. zrujnowanie Rodos :)


Gilgamesh44 napisał(a):
Jeśli corvus miał aż tak fatalny wpływ na stateczność jednostek (raczej dużych, bo na małe trudno byłoby go nawet upchnąć), to dlaczego nawet po jego zniknięciu na nie różniących się nadal konstrukcją kadłubach dużych jednostek pakowano wieże strzelnicze z galeryjkami?
Obojętnie czy były demontowalne czy nie, to i tak musiały ważyć więcej, niż kładka z bloczkami. Wpływ na stateczność statku musiałyby mieć równie tragiczny.
Niekoniecznie - kruki w 260 r po prostu domontowano do okrętów, które na pewno nie były do tego przystosowane, bo nie budowano ich z myślą o użyciu kruka. Pomysł się pojawił dopiero gdy flota zawinęła na Sycylię. Zaś wieże na pewno były uwzgledniane na etapie budowy (ale kruki po 255 r zapewne też :) ).




Swoją drogą okręty rzymskie ustępowały szybkością i zwrotnością okrętom kartagińskim jeszcze przed wprowadzeniem kruków - kruki miały być remedium na te niedostatki :)
Kruki typu hmmm... "ciężkiego" to fenomen charakterystyczny tylko dla I wojny punickiej (wczesna i średnia faza) - później już ich nie stosowano, przerzucając się jak już tu zauważono na harpaxy, które w połączeniu z lekkimi krukami typu "kładka z zaczepem" (zarzucanych na wrogi okręt ręcznie) dawały conajmniej te same, a najprawdopodobniej lepsze rezultaty z racji znacznie większego zasięgu belki wystrzeliwanej z katapulty.
Aczkolwiek z tego co mi wiadomo pierwszym przykładem zastosowania harpaxów jest bitwa pod Mylae w 36 r pne. Z tym, ze kładki abordażowe stosowano imho na długo przed Agryppą. :)

_________________
"Teraz każdy władca, który będzie chciał mi dorównać, wszędzie tam, gdzie postawiłem stopę, będzie musiał postawić swoją!"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 26 sierpnia 2008, 13:48 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34164
Lokalizacja: Warszawa
Jak już jesteśmy przy różnych wynalazkach stosowanych we flocie to fragment ze wspomnianej wcześniej książki o innym wynalazku. Fragment dotyczy końca III wojny punickiej.

T. Łoposzko, Starożytne bitwy morskie, Gdańsk 1992, s. 292, cytaty w ramach tekstu pochodzą z dzieła Appiana "Bellum Africum":

"Ku tej grobli zatem uciekły okręty kartagińskie mając zamknięty wjazd do portu i stanęły przy niej przodem zwrócone ku przeciwnikom, a kiedy się nieprzyjaciel zbliżał, odpierali ich jedni z okrętów, drudzy z samej grobli, inni zaś z obwarować. Okręty rzymskie mogły bowiem dość swobodnie podpłynąć ku grobli, lecz ich odwrót był wielce utrudniony i narażał je na ataki wroga i zagładę."
Wreszcie na skuteczny pomysł wpadł dowódca pięciu okrętów z miasta Side w Pamfilii, przysłanych na pomoc Scypionowi i walczących u boku Rzymian. Okręty te "zarzuciły kotwice w wielkiej odległości na pełnym morzu, [ich załogi] przywiązały do nich długie liny, a następnie podpływały ku Kartagińczykom i kiedy cios im zadały, cofały się przez ściąganie lin w tyle okrętu, po czym znów z szumem wioseł pędziły naprzód i znów cofały się. Wówczas cała flota rzymska, widząc ten pomysł Sidyjczyków poczęła ich naśladować i wielkie szkody nieprzyjacielowi wyrządzała. Zapadająca noc położyła kres walce, a okręty kartagińskie, jakie jeszcze ocalały, umknęły do miasta."

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 23 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.