Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest piątek, 19 października 2018, 04:09

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 2 września 2008, 21:51 
Sergent
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:43
Posty: 138
Lokalizacja: śląsk/kujawsko-pomorskie
moje typy:
- chyba jednak Juliusz C.
- potem Wespazjan, Klaudiusz i S. Sewerus,
- potem Kaligula (ale przed chorobą, jednak kojarzony głównie właśnie po niej).
W sumie ciężki wybór. Na numer jeden musiałbym się dłużej zastanowić.

edit:
po zastanowieniu jednak numer jeden - moim zdaniem - będzie Antoninus Pius za całokształt rządów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 11 listopada 2008, 21:22 
Sergent

Dołączył(a): niedziela, 31 sierpnia 2008, 21:15
Posty: 139
Lokalizacja: Świnoujście
A na którym miejscu umiescilibyscie Aureliana? Wielki reformator i wódz, powstrzymal rozpad Imperium. Dla mnie po Boskim Juliuszu numer 2.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: wtorek, 18 listopada 2008, 22:40 
Général en Chef
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 18 listopada 2008, 20:14
Posty: 5856
Lokalizacja: Kraków
Jeśli chodzi o najgorszych cesarzy to tutaj moim faworytem jest zdecydowanie Heliogabal. Jednostka zepsuta do szpiku kości, bez jakiejkolwiek moralności i zdolności działania. Neron przy nim to wizjoner. Na drugim miejscu chyba Kommodus, za zaprzepaszczenie dokonań militarnych Marka Aureliusza i de facto 12 lat gnuśnienia. Miejsca trzeciego nie przyznam, gdyż nie sposób się zdecydować. Mamy postacie tak efemeryczne jak Witeliusz, mdłe jak Aleksander Sewer, czy prymitywne jak Karakalla. Natomiast odpowiadając na pytanie dot. Aureliana - sądzę, iż jest to ścisła czołówka. Oczywiście problem polega na tym, iż nie sposób porównywać cesarzy z różnych stuleci. W zupełnie różnych warunkach działał i różnymi zasobami rozporządzał August, Hadrian, czy wreszcie sam Aurelian. Ale sądząc po czasach kryzysowych, w jakich panował ten ostatni, jak i ilości działań, które podjął, można tylko gdybać, co by osiągnął, gdyby nie został zamordowany. Niewątpliwie jasna postać w "mrocznawych" czasach.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: czwartek, 3 grudnia 2009, 13:35 
Tribunus Angusticlavius
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 marca 2009, 17:38
Posty: 698
karus73 napisał(a):
po zastanowieniu jednak numer jeden - moim zdaniem - będzie Antoninus Pius za całokształt rządów.


No! Z nieba mi spadłeś, bo Panowie w tym temacie stwierdzili, że Pius na nr 1 się nie nadaje :P

Darq napisał(a):
Dla mnie po Boskim Juliuszu numer 2.


Boski Juliusz nie był cesarzem, a temat jest jakby nie patrzeć o cesarzach :P

elahgabal napisał(a):
Jeśli chodzi o najgorszych cesarzy to tutaj moim faworytem jest zdecydowanie Heliogabal. Jednostka zepsuta do szpiku kości, bez jakiejkolwiek moralności i zdolności działania.


Zdolności do działania został skutecznie pozbawiony przez matkę i babkę żebym im nie przeszkadzać w rządzeniu, moralności nie bardzo miał kto go nauczyć, a co do tego zepsucia to znowu wina dwóch najważniejszych kobiet w jego życiu - byle tylko siedział cicho i się nie wtrącał ani nie przeszkadzał gotowe były dać mu wszystko, czego zażądał, a to przecież jeszcze dzieciak był, w chwili śmierci miał dopiero 18 lat. Jest taka fajna książka, notabene powieść historyczna, choć nie do końca - "Heliogabal, wnuk Mezy" Nowackiej. Czytał ktoś? Autora poza tym, że przedstawia wydarzenia oczami Mezy i anonimowego współczesnego jej wnukowi historykami, a dodatkowo prowadzi szereg rozmów - z psychologiem, psychiatrą etc. usiłując poznać prawdziwe oblicze Heliogabala i motywy jego postępowania. Świetna książka, po jej lekturze inaczej patrzy się na pewne sprawy.

W kategorii najgorszych oddaję swój głos na Karakallę.

_________________
"Każda trudność zdawała się beznadziejna i nie do pokonania, bo nie było Aleksandra by ich z niej wydobyć" (Arrian VI, 12, 2)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 grudnia 2009, 00:55 
Général en Chef
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 18 listopada 2008, 20:14
Posty: 5856
Lokalizacja: Kraków
nazaa napisał(a):
Zdolności do działania został skutecznie pozbawiony przez matkę i babkę żebym im nie przeszkadzać w rządzeniu, moralności nie bardzo miał kto go nauczyć, a co do tego zepsucia to znowu wina dwóch najważniejszych kobiet w jego życiu - byle tylko siedział cicho i się nie wtrącał ani nie przeszkadzał gotowe były dać mu wszystko, czego zażądał, a to przecież jeszcze dzieciak był, w chwili śmierci miał dopiero 18 lat.


No i ? :>
Czy to w czymkolwiek zmienia stan faktyczny ? :>
Bo jaka by nie była przyczyna, to on był jednym z najgorszych cesarzy.

_________________
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 grudnia 2009, 10:25 
Tribunus Angusticlavius
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 marca 2009, 17:38
Posty: 698
Może to i niczego nie zmienia, ale liczę na to, że rzuca inne światło ;)

elahgabal napisał(a):
Bo jaka by nie była przyczyna, to on był jednym z najgorszych cesarzy.


Nie mogę się zgodzić z tym stwierdzeniem, bo cały czas mam wrażenie, że Heliogabal jest oceniany tylko i wyłącznie ze względu na swój (jakby nie było) spaczony charakter, a nie dokonania. Jasne, że nie miał żadnych, ale przecież za jego panowania nie prowadzono wojen, administracja działała sprawnie, chociaż nie zajmowała się wdrażaniem reform. Stawiać go w jednym rzędzie z Kommodusem czy Karakallą jest moim zdaniem przesadą, bo Heliogabal nie zrobił nic żeby się tam znaleźć. Można mu zarzucić bierność, ale wtedy o to samo należałoby posądzić np. i Piusa.

_________________
"Każda trudność zdawała się beznadziejna i nie do pokonania, bo nie było Aleksandra by ich z niej wydobyć" (Arrian VI, 12, 2)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 grudnia 2009, 13:26 
Général en Chef
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 18 listopada 2008, 20:14
Posty: 5856
Lokalizacja: Kraków
nazaa napisał(a):
Można mu zarzucić bierność, ale wtedy o to samo należałoby posądzić np. i Piusa.


No znajże proporcje Waćpanna... :/

nazaa napisał(a):
Stawiać go w jednym rzędzie z Kommodusem czy Karakallą jest moim zdaniem przesadą, bo Heliogabal nie zrobił nic żeby się tam znaleźć.


Kommodus też prawie nie interesował się rządami.
Natomiast Karakalla nie był chyba aż tak pokręcony charakterologicznie, co jego rzekomy synalek...

_________________
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 grudnia 2009, 13:45 
Tribunus Angusticlavius
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 16 marca 2009, 17:38
Posty: 698
elahgabal napisał(a):
No znajże proporcje Waćpanna... :/


Przecież znam, bo to metafora była :P

elahgabal napisał(a):
Natomiast Karakalla nie był chyba aż tak pokręcony charakterologicznie, co jego rzekomy synalek...


Ale to oceniamy na podstawie charakterów czy rządów i ich wpływu na sytuację w państwie? Jeśli wg pierwszego kryterium to zgadzam się, że Heliogabal wygrywa, natomiast jeśli wg drugiego to już mam wątpliwości.
Kommodus nie interesował się rządami, ale w przeciwieństwie do Heliogabala miał się czym interesować, bo coś się działo, a on zamiast prowadzić dalej działania za Dunajem zrezygnował, bo wolał się bawić.
Karakalla też był nie lepszy - wojna z Partami była potrzebna jak dziura w moście.

_________________
"Każda trudność zdawała się beznadziejna i nie do pokonania, bo nie było Aleksandra by ich z niej wydobyć" (Arrian VI, 12, 2)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 grudnia 2009, 14:03 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Posty: 2967
Lokalizacja: Wawa i okolice
Cytuj:
Karakalla też był nie lepszy - wojna z Partami była potrzebna jak dziura w moście.

Ale chyba za jego życia toczyła się całkiem sprawnie (Armenia), a za fakt, że został zamordowany specjalnie nie odpowiadał. Nie wiem więc czy był taki najgorszy, tym bardziej, że miał też osiagniecia militarne czy też administracyjne. Nawet jeśli decyzje ich dotyczące podejmował z niekoniecznie szczytnych pobudek.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: piątek, 4 grudnia 2009, 14:19 
Général en Chef
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 18 listopada 2008, 20:14
Posty: 5856
Lokalizacja: Kraków
Anomander Rake napisał(a):
osiagniecia militarne czy też administracyjne. Nawet jeśli decyzje ich dotyczące podejmował z niekoniecznie szczytnych pobudek.


Fakt. Constitutio Antoniniana to dokument przełomowy.

_________________
"Jakie warunki mam im przedstawić?" "Najgorsze, jakie wymyślisz."
Kondeusz do Puységur (oblężenie Furnes, 1648 r.)

https://www.youtube.com/watch?v=RUmdWdEgHgk


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.