Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest środa, 17 października 2018, 14:08

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:37 
Padpałkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:14
Posty: 1476
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Nico napisał(a):
Pod Wavre trzy korpusy 'umknely' z pola widzenia marszalkowi Grouchy. Blucher nawet nie byl laskaw go poinformowac, ze wybiera sie pod Waterloo...

Pod Austerlitz sztabowcy austriaccy tak ukladali plan genialnie, ze zapomnieli w nim uwzglednic jednej rzeczy. Reakcji Napoleona, zalozyli jedna - bedzie stal i czekal na nich. Umknelo im to i owo...

W 1806 Prusacu wypowiedzieli wojne Francji i zalozyli, ze sami pobija Napoleona, umknely im wydarzenia ostatnich 10 lat....

Mojem skromnem zdaniem to nie są przykłady "umknięcia", ale zwyczajnej głupoty, ale może mi coś umknęło...

_________________
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:37 
Lieutenant-Adjudant-Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 11 września 2006, 21:09
Posty: 694
Lokalizacja: Warszawa
Raubritter a myslisz ze jak ja gre traktuje zawsze staram sie miec jak najwiecej przyjemnosci i sobie pogadac:) a ze mam podzielna uwage czasami nie zawsze konczy sie to tragicznie :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:37 
Adjudant-Major
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 11 września 2006, 21:08
Posty: 324
Lokalizacja: Wrocław
Z tym okrążaniem to jest tak że problemem jest przez 3 pierwsze rozgrywki. Doświadczony graczy ( chyba że przez zupełną nieuwagę) nie da się nigdy w głupi sposob odciąć, ewentualnie ZAWSZE się wycofa w odpowiednim momencie.
A 2 wyjadaczy przy stole to zawsze długa młócka, bez śmiałych manewrów, bo rozpoczęcie śmiałego manewru zawsze kończy się źle dla zaczynającego.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:37 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50
Posty: 3932
Raubritter napisał(a):
Mojem skromnem zdaniem to nie są przykłady "umknięcia", ale zwyczajnej głupoty, ale może mi coś umknęło...


Polecam point-to-pointy, gdzie nie trzeba sie bawic w trzymanie frontu, odrazu bedziesz sie lepiej czuc ;).

_________________
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:37 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 11 września 2006, 21:12
Posty: 2172
Lokalizacja: Warszawa
Troche nam sie ta dyskusja rozrosła proponuje przerzucić ja do waku PoGa i odczścic trochę ten klubowy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:38 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 18:53
Posty: 8363
Lokalizacja: Łódź
Może jako prowokacyjny temat "POG- najepsza gra wojenna wszechczasów?" - dowiemy sie na bieżaco jakie ma notowania ta supergra :) koniecznie ze znakiem zapytania lub "Pog zalety mankamenty "

_________________
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:38 
Général de Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 24 kwietnia 2006, 10:50
Posty: 3932
Hahahahah:) najlepszy jest Rzym :wink: , a z point-to-point For the People i 30 Years War ;P.

_________________
Niech żyje Napoleon! - wołaj ludzie tkliwy
niech żyje po tysiąc lat (kto z nas będzie żywy),
Niech Polak ostatni z tym czuciem umiera
A hasło: Napoleon! niech mu usta zwiera!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:39 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 18:53
Posty: 8363
Lokalizacja: Łódź
Nico napisał(a):
Hahahahah:) najlepszy jest Rzym :wink: , a z point-to-point For the People i 30 Years War ;P.


Jak to takie proste prowokacje się zawsze udają :lol:

_________________
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:39 
Kapitän zur See
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 17 maja 2006, 12:10
Posty: 1632
Lokalizacja: Warszawa
A ja się, wbrew większości, zgodzę z Raubriterem co do okrążania, wbrem wszelkim mistrzom "odżałowanym" i "nieodżałowanym.". Ale to już było rozstrząsane, każdy gra jak lubi i nie ma co się przekonywać.

_________________
Muss ich sterben, will ich fallen


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:39 
Général de Brigade
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 29 maja 2006, 13:06
Posty: 2967
Lokalizacja: Wawa i okolice
Cytuj:
A ja się, wbrew większości, zgodzę z Raubriterem co do okrążania

Coś w tym jest. Tyle tylko, ze jest problem gdy grasz z kimś "bardzo nieuważnym". W końcu będzie tak, ze będziesz musiał myśleć za obu.
Moze rozwiazaniem by była zamiana takiego okrążenia na pkt zwyciestwa?? Potencjalny okrążany decydowałby czy woli zostać faktycznie okrążonym, czy też za pkt zwycięstwa zechce skorygować ruch.
Jeśli zasada ta miałaby chronić dobrych graczy przed efektami chwilowego zaćmienia umysłu to 1 pkt zwycięstwa jest chyba jak najbardziej do odrobienia.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:40 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:11
Posty: 598
Lokalizacja: Warszawa
Ostatnie dyskusje dotyczące wąskich ścieżek okrążania jak dotąd nie przyniosły rozstrzygnięcia. Ale i nikt tego nie oczekiwał. W końcu potok słów miał służyć tylko poprawie wizerunku gracza fair. Wystąpił jednak niepokojący syndrom nieuprawnionych ripost w postaci wyrywania zdań z szerszego kontekstu. I nagle wychodziło, że czarne jest białe i odwrotnie. A generalnie wystarczyło się wczytać w teksty, aby zrozumieć prawdziwe intencje moje i Raubrittera. Może stosowanie takich zabiegów jak podkreślenie poprawi trochę koncentrację wzorku na właściwym przesłaniu. Osobiście daleki jestem od uziemiania gry poprzez rezygancję z części istotnych przepisów. Chodzi tylko o styl rozgrywki.

Pamiętam jak pojawiający się młodzi ludzi szybko zrażali się do graczy i gier. Brało się to z jednej prostej przyczyny - brak znajomości zasad (mechaniki gry) oraz ogólnego pojęcia o danej operacji. Kolejnym jeszcze bardziej zniechęcającym czynnikiem byli doświadczeni przeciwnicy, którzy nie dawali żadnych szans na jakikolwiek sukces. Ci młodzi ludzi po paru partiach wycofywali się z towarzystatwa. Bali się porażki, śmiechu innych i jeszcze tylko im znanych uczuć. Miało to miejsce w różnych miejscach, nie ominęło również Smolnej. Po tych rozłożonych w czasie obserwacjach wyciągam tylko prywatne wnioski i dlatego też staram się apelować do innych o rozwagę i umiejętność nie tylko osiągania wiktorii, ale i znalezienia w sobie ułamka przewodnika dla kogoś kto chce z ulicy do nas dołączyć. Oczywiście na starych wyjadaczy nie ma co szczędzać sił. Choć należy dbać o naszych liderów - myślę tu o Lwu Leo naszym słońcu tego klubu :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:40 
Censor
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 18:53
Posty: 8363
Lokalizacja: Łódź
Mały brzydki pędrak napisał(a):
(...)Kolejnym jeszcze bardziej zniechęcającym czynnikiem byli doświadczeni przeciwnicy, którzy nie dawali żadnych szans na jakikolwiek sukces. Ci młodzi ludzi po paru partiach wycofywali się z towarzystatwa. Bali się porażki, śmiechu innych i jeszcze tylko im znanych uczuć. (...)



Gdyby mój wujek i ojciec ,dobrzy szachiści amatorzy dawali mi szansę na sukces kiedy byłem dzieckiem , nigdy nie poprawiłbym poziomu swojej gry, przegrywałem z nimi grę za grą ,aż przyszły czasy kiedy zacząłem odnosić sukcesy w walce z nimi - satysfakcja była ogromna .
Załamywanie się pod wływem porażek i znichęcanie sie tylko z tego powodu do grania :shock: nie są cechami "rasowego " gracza .
Doświadczony gracz jako przeciwnik to skarb.Przyjemność nauczenia się od niego lepszej gry a czasem nawiązania z nim choćby we fragmencie gry równorzędnej walki a także wygrania z nim jest celem ,do którego zawsze trzeba dążyć.
Cechą " gracza z krwi i kości " jest również przyjemność płynąca z samej gry.
Choć determinacja po obu( lub wielu ) stronach planszy w dążeniu do zwycięstwa jest niezbędna dla dobrej zabawy. Umiejetność przeżywania gry jest też cena i lepsza od beeznamientnego podejścia charakterystycznego dla naszych komputerów jako przeciwników w grach.
Paralizująca obawa przed porażka znamionować może cechę charakteru ,która nie tylko w grach towarzyskich nie wróży sukcesów...
Jakos nie wyobrażam sobie aby można było kogos wyśmiewać( w celu wyrządzenia mu przykrości) z powodu porażek- z taką osobą nie zasiadłbym do gry.
Pzrystępując do gier planszowych trzeba zawsze zaopatrzyć się natomiast w minimum poczucia humoru.

_________________
"Bądź szybki jak wicher, spokojny jak las, napastliwy i żarłoczny jak ogień, niewzruszony jak góra, nieprzenikniony jak ciemność, nagły jak piorun"

Sun Tzu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:47 
Lieutenant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:11
Posty: 598
Lokalizacja: Warszawa
Widzisz strategosie wyrosłeś w dobrej rodzinnej tradycji. Z tego co piszesz wynika, iż jesteś twardym człowiekiem, gotowym na poniesienie chwilowej porażki, aby po chwili podnieść się do nowego kontataku. Jednak czy nie sądzisz, że ludzi Twego pokroju nie ma za dużo na tym padole. Nie możemy na wstępie selekcjonować na tych silnych psychicznie i ułomnych, bo to droga do nikąd. Stąd dla tej słabszej części przydałoby się inne podejście. Ludzi naprawdę łatwo zniechęcić.

Zgadzam się z opinią o uczeniu się od lepszego. Sam z resztą poznałem mechanikę gry w np. ścieżki, od moim zdaniem jednego z najtęższych graczy ze Smolnej. Tylko nauka ta nie polegała na wykorzystywaniu znajomości przepisów, a na pokazywaniu możliwości.

Co do wyśmiewania to zdarza się nawet najlepszym. Czasem trudno powstrzmać się choćby w żarcie od wytknięcia komuś kardynalnych błędów.

Całkowicie nie zgadzam się natomiast ze zdaniem dotyczącym poczucia humoru. Nie rezygnujmy z niego podczas gry, to bardzo pozytywny element utrwalający nasze znajomości. A przy niektórych grach np. Imperia czy Sukcesorzy wręcz wspierający rozgrywkę. Na marginesie pozdrawiam wczorajszych moich przeciwników w walce o tytuł spadkobiercy Aleksandra.

Ciekawe co pomyśli nasz Dunaj myśli - czyli kochane lwiątko.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:48 
Padpałkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 20:14
Posty: 1476
Lokalizacja: Miasto Stołeczne Warszawa
Moim zdaniem trzeba rozróżnić dwie rzeczy: normalną rozgrywkę i naukę gry (grę szkoleniową). Co innego jak gra się z kimś początkującym i uczy się go zasad gry, a co innego gra z doświadczonym graczem.

_________________
A gdybym był strategiem,
Nad planszą w klubie szalał,
To co byś powiedziała,
Czy coś byś przeciw miała?


Ostatnio edytowano czwartek, 1 stycznia 1970, 02:00 przez Raubritter, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: środa, 3 stycznia 2007, 11:49 
Chef d'escadron
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:51
Posty: 1003
Lokalizacja: Kraków
Po pooglądaniu sobie przez chwilę rozgrywki doświadczonych graczy, skłaniałbym się jednak do propozycji karania za takie wskazanie punktami zwycięstwa. 1PZ za pierwsze ostrzeżenie w danej partii, 2PZ za drugie itd. To daje satysfakcje przeciwnikowi i przeciwdziała rozleniwieniu.

_________________
Autorze! Nie zmuszaj gracza do powtarzania historycznych błędów - pozwól mu robić własne.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 41 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.