Strategie

Forum historyczno-wargamingowe
Teraz jest piątek, 21 września 2018, 12:25

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 144 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Flying Colors (GMT)
PostNapisane: czwartek, 5 lipca 2018, 21:48 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34000
Lokalizacja: Warszawa
Tak jak Silver pisał, gdyby ktoś był zainteresowany jakąś konkretną bitwą, ostatnio znów wracamy na morza, więc będzie okazja rozegrać to i owo.

Plansza, nawet po złożeniu z dwóch kawałków, nie odbiega chyba zanadto od tego co często można spotkać w innych grach. Dopiero przy trzech złożonych planszach trzeba trochę więcej miejsca niż zazwyczaj.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flying Colors (GMT)
PostNapisane: piątek, 6 lipca 2018, 22:31 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34000
Lokalizacja: Warszawa
Bitwa u brzegów Minorki (1756) - relacja z rozgrywki na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=121

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flying Colors (GMT)
PostNapisane: piątek, 6 lipca 2018, 23:17 
Général de Brigade

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:33
Posty: 2922
Lokalizacja: Warszawa
W ostatniej bitwie zauważyłem na jej początku, że Francuzi, zgodnie z zasadami taktyki, ścieśniają szyk by uzyskać przewagę liczebną ostrzeliwujących się wzajemnie okrętów.
Ja też niezależnie zacząłem tak konsolidować okręty lecz za długi byłby to proces.
Wykorzystując wiatr zamierzałem ostrzeliwać tylko środkowe okręty (nie oddając w ogóle salw do straży przedniej) a potem przeciąć szyk wrogich okrętów koncentrując się wszelkimi dostępnymi okrętami na tych wcześniej osłabionych okrętach wroga.
Niestety w grze nie da się tego tak gracko jak w rzeczywistości przeprowadzić by skręcać okręt za okrętem. Skręciłem równolegle wieloma okrętami.
Z powodu spodziewanej dużej skuteczności ostrzału żagli moich okrętów i ich spowolnieniu spróbowałem poświęcić przedni okręt by on stał się celem a jednocześnie zasłoną przed pociskami dla części mych sił a potem na pełnej prędkości zbliżać się ku francuskiemu szykowi.
Na samym początku wydałem rozkaz by strzelać tylko w kadłuby nieprzyjaciela ale nie jest to dobrym pomysłem bo trzeba też niektóre okręty spowolnić strzelając w żagle co będzie cenne gdy w bitewnym zgiełku i w ciasnocie będą takie okręty przeszkadzać pozostałym.
Strzelając w żagle dodatkowo jest o wiele większa szansa na podpalenie okrętu rozżarzonymi do białości kulami i tak stało się z angielskimi okrętami w tej grze.
Niestety w przełomowym momencie utrata wiceadmirała wytraciła me okręty z ataku i nie udało się dogonić przeciwnika i przeorać ich pokłady kolejnymi salwami niszczącymi strukturę ich okrętów.
Od momentu straty dowódcy okręty francuskie utraciły możliwość ofensywnych działań i po ostatecznej utracie możliwości ruchu wiele z nich tylko odstrzeliwało się do manewrujących okrętów wroga.
Główny admirał za późno przybył w centralny rejon bitwy by cokolwiek zmienić a i tak w ostatnim etapie stał się ofiara celnej kuli.

Tak nawiasem to nie bardzo mi odpowiada by strzelając do żagli tak szybko wg tabeli można było uzyskać efekt kompletnego zniszczenia ożaglowania. Może nie powinien on być liniowy. Trochę odstaje to od rzeczywistości

Znalazłem materiały o Flying Color dzięki którym można byłoby rozegrać bitwy ułożone w coś rodzaju minikampanii.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flying Colors (GMT)
PostNapisane: piątek, 6 lipca 2018, 23:47 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34000
Lokalizacja: Warszawa
Też mi się to strzelanie do żagli trochę nie podoba w takim wydaniu, chociaż w tym przypadku (jak to u Francuzów) było jednym z kluczy do sukcesu.

Myślę, że jednym z głównych motywów tego scenariusza jest to, że tylna część floty angielskiej była opóźniona i zanim reszt weszła do walki dobrze było trochę poczekać i pozwolić tamtym dociągnąć. Nie wiem co bym zrobił, gdyby Anglicy zaczęli się na początku oddalać... Inny motyw, może mniej istotny, jest taki, że angielskie okręty w tym scenariuszu są dość słabe (dużo okrętów 4 klasy, mało 3, które są najwyższą klasą jednostek). Przez to nie do końca da się działać w stylu Trafalgaru.

Na kolejne rozgrywki zawsze chętny.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flying Colors (GMT)
PostNapisane: sobota, 7 lipca 2018, 00:36 
Général de Brigade

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:33
Posty: 2922
Lokalizacja: Warszawa
Może by zrezygnować z tych bonusów narodowych dla Anglików +1 do strzelania w kadłuby i +1 do strzelania w żagle dla Francuzów.
Te bonusy plus +1 do żagli lub kadłuba w zależności od kierunku wiatru zbyt silnie wpływa na rozgrywkę.
I jeszcze dodatkowo patrząc na tabele trafień gdzie strzelanie w żagle, zamiast w kadłub, z dalszej odległości premiowane jest zwiększeniem prawdopodobieństwa na zapalenie okrętu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flying Colors (GMT)
PostNapisane: środa, 11 lipca 2018, 14:00 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34000
Lokalizacja: Warszawa
Bitwa u przylądków Wirginii (1781) - relacja z rozgrywki na Portalu Strategie:

http://portal.strategie.net.pl/index.ph ... Itemid=121

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flying Colors (GMT)
PostNapisane: czwartek, 12 lipca 2018, 00:20 
Général de Brigade

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:33
Posty: 2922
Lokalizacja: Warszawa
W tej bitwie chciałem poeksperymentować i zrobić elegancka zawrotkę linią okrętów lecz zawracając nie jednocześnie lecz jeden za drugim.
Niestety mój przeciwnik miał silny wiatr w żaglach i ci okropni, pożerający krwiste befsztyki angole bardzo agresywnie i szybko zbliżyli się do tej linii.
Zastosowali jedną z taktyk by zbliżyć się tylko do części szyku przeciwnika i tam zmasować okręty. I rzeczywiście, mieli dwukrotną przewagę zarówno w ostrzeliwujących się okrętach jak i oddawanych salwach z obu burt wobec francuskich jednoburtowych.
Bardzo żałuję, że w momencie bezpośredniego zbliżenia się wrogich okrętów wydałem rozkaz swym najcenniejszym okrętom by zrobiły jednoczesny zwrot by zyskać wiatr w żagle i wystawiły one tym samym swe rufy na zdemolowanie pociskami płynących bez ustanku tak samo szybko okrętów przeciwnika; lepiej było się na to od razu zdecydować na początku bitwy lub potem płynąć bez gwałtownych zmian.
W pewnym momencie zrobiło się tak ciasno, że francuski okręt admiralski musiał „zaryć” w poprzedzający go w szyku okręt. W tym momencie mogłem przejść z płonącego admiralskiego na ten będący w przodzie lecz pozbawiony prawie żagli okręt. Liczyłem na wygaśnięcie ognia a tu taka niespodzianka i okręt wraz z admirałem jako kolejny wyleciał w powietrze i historia zakończyła się.

Do tej gry mogę polecić książki między innymi: „Historia wojen morskich” Wieczorkiewicza i „Bitwy morskie” Kosiarza – kupiłem je w antykwariacie.

Liczę na kolejne bitwy - ktoś chętny?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flying Colors (GMT)
PostNapisane: czwartek, 12 lipca 2018, 08:19 
Colonel Général
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 15:40
Posty: 34000
Lokalizacja: Warszawa
Przy okazji szperania po internecie i poszukiwania informacji o tej bitwie znalazłem świetny obraz ją przedstawiający.

Obrazek

Co do naszej rozgrywki, faktycznie popełniłeś błąd z tym zwrotem w nieodpowiednim momencie, ale od salw burtowych na najbliższą odległość i tak oberwałem i pewnie w tym układzie i tak przeszedłbym przez szyk floty francuskiej. Wydaje mi się, że na samym początku trzeba zmodyfikować nieco szyk floty i klasycznie oddalić się nieco od czołowych okrętów nacierającego przeciwnika. Tutaj czasami mam wrażenie, że jakieś rozkazodawstwo z wyprzedzeniem mogłoby zmienić nieco obraz rozgrywki. Odnośnie wybuchów to zazwyczaj w naszych rozgrywkach to mi wybuchały okręty, a u Ciebie zawsze pożary szybko znikały i nic z tego więcej nie wynikało, więc nie ukrywam, że tym razem byłem pozytywnie zaskoczony.

Dzieło prof. Pawła Wieczorkiewicza również polecam. Czytałem swego czasu i bardzo ułatwia wejście w klimat gry (i w grę jako taką).

Mam nadzieję, że jeszcze powojujemy. Jak ktoś inny skusi się na granie (np. w Agresorze można zagrać), będzie znakomicie.

_________________
Panie, weźcie kości w rękę i wyobraźcie sobie, że gracie z królem Kastylii, i rzucając je na stół zdajecie wszystko na los bitwy. Jeśli dopisze wam szczęście, zrobicie najlepszy rzut, jaki kiedykolwiek uczynił król na ziemi; a jeśli rzut wam się nie powiedzie, inaczej nie odejdziecie z gry, jak z honorem.

Gil de Osem do króla Portugalii Jana I Dobrego przed bitwą pod Aljubarrotą (14.VIII.1385)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Flying Colors (GMT)
PostNapisane: czwartek, 12 lipca 2018, 09:15 
Général de Brigade

Dołączył(a): czwartek, 22 grudnia 2005, 19:33
Posty: 2922
Lokalizacja: Warszawa
W jednej i drugiej książce jest mnóstwo rysunków traktujących o bitwach i taktykach.
W klubie jestem gotów na bitwy także iw piątki, nawet jakby była potrzeba rozłożenia bitwy na 2 spotkania.
Chętnie też zagrałbym w dowolne inne części tego systemu bitewnego.
A póki co to chyba sam ze sobą rozegram jakąś bitwę gdzie żaglowce obu stron są ustawione w szyku liniowym równolegle do siebie i nie kuszą się na żadne bardziej złożone manewry.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 144 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group. Color scheme by ColorizeIt!
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL


Informacja o ciasteczkach
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji świadczonych usług. Jeśli nie akceptujesz tego faktu prosimy o opuszczenie tej strony.